Blog

Peeling Efektima – 3 x szansa na gładką skórę!

Peelingi – nieodłączna część pielęgnacji, którą – przyznam szczerze – wykonywałam kiedyś bardzo rzadko i nieregularnie. Na szczęście poszłam po rozum do głowy i bardzo polubiłam się z peelingami, szczególnie tymi mechanicznymi. Ostatnio wpadła mi w ręce marka, której tak naprawdę jeszcze nigdy nie miałam okazji testować i był to mój pierwszy raz. A więc poznajcie – Peeling  Efektima – aż w 3 wariantach <3 Zapraszam niżej, na pewno któraś wersja Wam się spodoba.;)

Lekki mus do pielęgnacji ciała od Nivea

Kolejny już raz, Nivea zaskakuje mnie nowościami, które ostatnio tak często wypuszcza. Jakiś czas temu otrzymałam od niej paczkę-niespodziankę – zawsze kiedy trzymam w rękach pudełko z napisem Nivea, o nieznanej zawartości, to już mi się cieszy serce.:D Tym razem w paczce ukryty był mus do pielęgnacji ciała Nivea, o którym jest dzisiejszy post. Zapraszam!

Relacja z Meet Beauty 2018 – moje wrażenia + upominki

Do weekendu 21-22.04 od wielu miesięcy odliczałam z niecierpliwością dni, a powodem było fantastyczne  Meet Beauty Conference – konferencja, na którą zaproszonych było wiele osób z blogosfery z branży BEAUTY. Powiem szczerze, że nie wiem od czego zacząć, bo te dwa dni były tak intensywne i przepełnione wrażeniami, że trudno pozbierać myśli. 😀 Chociaż ta intensywność i masa ludzi, jak się okazało wpłynęła na mnie z drugiej strony bardzo niekorzystnie – prawie cały tydzień przeleżałam w łóżku, bo zachorowałam tak mocno, że nie miałam na nic siły:( Na szczęście wracam do żywych i zabieram się za pisanie relacji! Zapraszam:)

Biała glinka – idealna maseczka dla wrażliwej cery

Maseczka do twarzy – kosmetyk, bez którego dzisiaj nie wyobrażam sobie cotygodniowej pielęgnacji. Nieodłączny element domowego spa, dający poczucie naprawdę dogłębnego relaksu. Dzisiaj pokażę Wam coś innego niż popularne, drogeryjne maseczki, które często skrywają w sobie niezbyt dobry skład. Biała glinka kaolinowa Mokosh – jeden składnik, ale wiele zalet.;)

Ulubieńcy ostatnich tygodni – włos ma głos!

Cześć, Koty! Bardzo mi jest źle na sercu, że tyle mnie tu nie było, ale przez nową pracę zupełnie nie miałam czasu na nic poza nią. ALE! Wracam, pełna motywacji i nowych pomysłów w głowie i zabieram się za to co uwielbiam – testy, teściki, blogowanie.:)
Dzisiaj postanowiłam podzielić się z Wami moimi ulubieńcami, dzięki którym moje włosy, jakby mogły, to by się uśmiechały;) Zapraszam niżej, a poznacie moje dwa, warte uwagi hity.

Biolaven, czyli piękne włosy bez zbędnej chemii!

Długo przekonywałam się do naturalnych szamponów. Mimo pięknego składu i delikatnych właściwości, zawsze denerwowało mnie plątanie włosów po takich kosmetykach, zwłaszcza, że jestem posiadaczką długich włosów. Jednak jest jeden wyjątek, który polubiłam. Co prawda nie od pierwszego umycia, ale po kilku razach. Jest to szampon do włosów Biolaven (producent – Sylveco), któremu poświęcę dzisiejszy wpis, zapraszam!

Na ratunek dłoniom! Krem Nivea z olejkiem Jojoba

Dzisiaj pierwszy raz na blogu gości u mnie krem do rąk. Sama jestem zdziwiona, bo jeszcze do niedawna, przyznaje się bez bicia, byłam uzależniona od kremowania dłoni. Do tego stopnia, że zapominając włożyć go do torebki przy wyjściu z domu, miałam ochotę kupić kolejny w sklepie, chociaż w pokoju czekało na mnie kilka;) Na szczęście poszłam po rozum do głowy i ręce kremuje, gdy jest naprawdę taka potrzeba. Od jakiegoś czasu służy mi jedna z moich lubionych marek – Nivea i jej nowość – Olejek w kremie do rąk. Zapraszam niżej, to dowiecie się czym mnie oczarował!

Moc miceli, czyli Szampon Micelarny od Nivea

Micele już jakiś czas temu zaczęły podbijać rynek, ale nie tylko w płynach micelarnych ale i w… szamponach. Micele działają niczym magnes – wyłapują łój, sebum, kurz, wszelkie zanieczyszczenia i z powodzeniem je usuwają. O ich działaniu na włosy musiałam przekonać się sama. Czym Nivea zaskoczyła mnie tym razem? Zapraszam niżej!

Żel aloesowy od Holika Holika – kosmetyk idealny?

Aloes – do niedawna stosowałam go w najbardziej naturalny sposób jaki tylko można – miałam w mieszkaniu roślinkę, która ratowała mnie swoimi liśćmi w wielu sytuacjach. Kilka miesięcy temu skusiłam się jednak na produkt polecany przez wiele osób i wychwalany pod niebiosa. Zaintrygował mnie mocno, co tym bardziej skusiło mnie, aby go kupić. Mowa oczywiście o Holika Holika Aloe 99% Soothing Gel, który zawiera w sobie 99% ekstraktu z aloesu. Czy sprawdził się i u mnie?

Fenomen od Nivea – suchy olejek do ciała

Będąc już od jakiegoś czasu w Klubie Przyjaciółek Nivea, dostałam ostatnio do przetestowania nowość – suchy olejek do ciała. Powiem szczerze, że ta kategoria kosmetyków to dla mnie temat zupełnie obcy. W życiu nie sięgnęłam po żaden taki olejek na drogeryjną półkę, ani nawet nie interesowałam się nim. Przed tego typu kosmetykami odstraszała mnie wizja lepiącego się, błyszczącego i pokrytego tłustą warstwą ciała i takie wyobrażenie olejków miałam do dziś. Barierę przełamał suchy olejek od Nivea, który z tą wizją nie ma nic wspólnego, przekonał mnie, że takie kosmetyki też mogą być super opcją:)