Na ratunek dłoniom! Krem Nivea z olejkiem Jojoba

Dzisiaj pierwszy raz na blogu gości u mnie krem do rąk. Sama jestem zdziwiona, bo jeszcze do niedawna, przyznaje się bez bicia, byłam uzależniona od kremowania dłoni. Do tego stopnia, że zapominając włożyć go do torebki przy wyjściu z domu, miałam ochotę kupić kolejny w sklepie, chociaż w pokoju czekało na mnie kilka;) Na szczęście poszłam po rozum do głowy i ręce kremuje, gdy jest naprawdę taka potrzeba. Od jakiegoś czasu służy mi jedna z moich lubionych marek – Nivea i jej nowość – Olejek w kremie do rąk. Zapraszam niżej, to dowiecie się czym mnie oczarował!

Nivea olejek w kremie opinia

Co obiecuje producent?

  • 24-godzinne nawilżenie dłoni
  • Miękka w dotyku skóra dłoni
  • Delikatny zapach kwiatu wiśni
  • Drogocenny olejek jojoba
  • Brak uczucia lepkości

Skład

Lista jest krótka, zwięzła – i to mi się podoba :
Aqua, Glycerin, Cetyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Tapioca Starch, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Benzyl Alcohol, Citronellol, Geraniol, Parfum.

Jak krem wypadł u mnie?

Na pierwszy rzut oka – zachwyca małe, kobiece opakowanie. 75 ml tubka, bardzo poręczna w sam raz nadaje się nawet do najmniejszej torebki. Dodatkowo jest bardzo elastyczna, łatwo się ją wygina i przez to idealnie dozuje krem. Zamknięcie jest solidne, na „klik”.

 

Nivea olejek w kremie opinia

Otwieram opakowanie i co? Od razu czuć kojący zapach typowego kremu do rąk, delikatnie wiśniowy w połączeniu z wyczuwalnym olejkiem jojoba. CUDOWNOŚĆ! Jest to dosłownie bomba zapachowa, ale tak subtelna, że w 100% spodoba się każdemu, nawet wybrednym;)

Jak z konsystencją? Krem nie jest zbyt gęsty, co często spotykam w innych tego typu kosmetykach i niezbyt mnie to zadowala. Tutaj mamy do czynienia z konsystencją o tyle fajną i o tyle rzadką, że krem zarówno świetnie się rozprowadza, ale i nie spływa tuż po nałożeniu na dłoń. Jest również przez to bardzo wydajny, mimo małej pojemności.

Nivea olejek w kremie opinia

Ekspresowo się wchłania. Moim zdaniem to jego największy atut. Po posmarowaniu rąk nie muszę czekać z dłońmi w powietrzu, aby niczego nie pobrudzić i zostawić tłustych śladów. Tutaj wystarczy dosłownie chwilka, a na rękach pozostaje jedynie miękka i przyjemna warstwa, która nie lepi się ani nie daje poczucia dyskomfortu. Fajne jest też to, że krem nie znika z rąk w przeciągu 10 minut – daje tak porządny zastrzyk nawilżenia, że starcza ono na dłuuugie godziny. Zapach kremu jest obecny dość długo, no a sama skóra jest fajnie mięciutka. Kiedy smaruję ręce na dworze, ten efekt jest cudny, bo krem dosłownie ratuje mi skórę w kilka sekund;)

Podsumowując – jak najbardziej polecam. Mimo małego opakowania, krem jest bardzo wydajny dzięki konsystencji i długotrwałego działania. Nivea jak zwykle mnie nie zawodzi;)


Jestem też tutaj!
INSTAGRAM
FACEBOOK