Moje pierwsze pudełko – Shinybox „Think Pink”

Witam wieczorową porą!

Dzisiejszy post poświęcony jest popularnemu, cyklicznemu pudełku z kosmetykami – Shinybox. To moja pierwsza przygoda z takim boxem i byłam bardzo podekscytowana czekając na kuriera z paczką;) Ale bez zbędnych wstępów – co ukryło się w październikowej edycji Think Pink? Zapraszam:)

Shinybox Think Pink 2017 opinia

Sam design pudełka mnie oczarował – róż! Nie przypadkiem pudełko ukazało się w takim kolorze, bowiem październik uznawany jest jako miesiąc świadomości raka piersi. Pamiętajmy o regularnym samobadaniu i poddawaniu się badaniom profilaktycznym, jest to naprawdę niezmiernie ważne.

Co ukryło się w tej edycji?

Shinybox Think Pink 2017 opinia1. Barnangen, All Over Rescue Body Balm | 34,99 ZŁ / 200 ml

Jest to kosmetyk szwedzki. Skierowany do posiadaczek suchej skóry, mający za zadanie regenerować ciało. Po pierwszym użyciu mogę powiedzieć jedynie, że cudnie pachnie;) Ma delikatny, bardzo relaksujący zapach, po kąpieli spisuje się idealnie. Dość szybko się wchłania i pozostawia na skórze miękką, ale nienachalną warstwę. Myślę, że się polubimy!

Shinybox Think Pink 2017 opinia2,3. 7th Heaven – plastry oczyszczające na nos oraz Efektima – hydrożelowa maska na twarz | ok 7 ZŁ | 14,76 ZŁ

Nie lubię plastrów na nos:p A dostałam właśnie ten wariant z 7th Heaven. Nie powiem, wypróbuję w najbliższym czasie, ale wolałabym owocową maskę peel off czy węglową.
Z hydrożelowej maski Efektima jestem bardzo zadowolona, bo kilka razy chciałam po nią sięgnąć, ale zawsze nie dochodziło to do skutku. Maska ma za zadanie intensywnie nawilżyć, wizualnie odmłodzić, uelastycznić naskórek i ogólnie poprawić wygląd naszej cery. W składzie niebieska alga i witaminy. Wygląda super, a jak z działaniem? Wszystko przede mną:)

Shinybox Think Pink 2017 opinia4. Jantar – odżywka, wcierka z wyciągiem z bursztynu | 13 ZŁ / 100 ml

Odżywka przeznaczona do włosów zniszczonych, w składzie 91% naturalnych składników. Co ja na to? Z tą marką nie mam zbyt dobrych wspomnień, bo szampon stosowany kilka lat temu wywołał u mnie łupież:( Zatem stosować i testować będę bardzo ostrożnie, ale nie powiem – czytałam dość dobre recenzję tej odżywki, więc jestem nastawiona jak na razie pozytywnie.

Shinybox Think Pink 2017 opinia5. Avon – Liquid Lip, szminka w płynie, wariant błyszczący | 32 ZŁ

Szminka trafiła mi się w połysku. O wieeeele bardziej wolałabym mat, no ale, nie ma co tragizować. Kolor „Love Bite” jest mocno czerwony z nutką różu. Do tego ten błysk… Po prostu nie dla mnie. Kosmetyk raczej na ‚wielkie wyjście’, o ile kiedykolwiek w ogóle go użyje, prędzej oddam:)

Shinybox Think Pink 2017 opinia6. Bispol – świeca zapachowa – Diamond Chic | 5,54 ZŁ

Domyślałam się, że w boxie znajdę świecę, ale szczerze mówiąc liczyłam na jakieś Yankee Candle. ALE NIE WYBRZYDZAM, absolutnie! Świeca ma uroczy zapach, jest delikatny ale bardzo odprężający. Dla mnie przypomina trochę kwaśne żelki:)

Shinybox Think Pink 2017 opinia

7. Foods by Ann – batonik energetyczny | 3,89 ZŁ

Co do ceny – nie skomentuję;) W życiu nie jadłam takich energetycznych przekąsek, to był mój pierwszy raz. Miałam opcję truskawka – burak, z czego buraka było tam 1%, aha:) Jednak baton smakował mi bardzo! Narzeczony skrzywił się tylko i chyba wolałby nie próbować, tak więc jak wiadomo – dla każdego smakuje co innego. Smaczne, ale raczej w przyszłości po niego nie sięgnę.

Co myślę o zawartości? Może podświadomie liczyłam, że to będzie strzał w dziesiątkę, wszystko po mojej myśli i idealnie dla mnie. Trochę rozczarowałam się tą szminką, ale pozostała zawartość jest w porządku:) Zabieram się za porządne testy i na pewno opiszę je za jakiś czas tutaj.

Jak tam Wasze pudełka?

Buziaki!<3


Jestem też tutaj!
INSTAGRAM
FACEBOOK