Gliss Kur – na ratunek splątanym włosom!

Cześć!:)

Ostatnio tragicznie rozłożyła mnie choroba, co odbiło się widocznie na moim blogu czy Instagramie, ale zaczynam odzyskiwać siły i wracam do testów, recenzji i blogowania z nową motywacją;)
W dzisiejszym wpisie przedstawię Wam coś, bez czego nie wyobrażam sobie pielęgnacji włosów – jest to odżywka w sprayu Gliss KurFiber Therapy oraz Total Repair. Dlaczego stała się ona nieodłącznym elementem mojej kosmetyczki? Zapraszam niżej!

Gliss Kur odżywka w sprayu opinia

Moje coraz dłuższe włosy zmagają się z dość częstym problemem – plączą się po umyciu. Nie jakoś tragicznie, ale w stopniu wystarczającym, aby mnie zdenerwować;) Nigdy nie czeszę mokrych jeszcze włosów, tylko ewentualnie przeczesuję je palcami, aby nie narobić szkód i nie powyrywać milionów. Dlatego zależało mi na kosmetyku, który szybko rozplącze włosy tuż po wytarciu i zadba, aby po wyschnięciu czesanie było tylko przyjemnością.

Całkiem przypadkiem trafiłam najpierw na Gliss Kur – Fiber Therapy, które nadaje się, cytując, „do włosów przeciążonych koloryzacją lub zabiegami stylizacyjnymi. Formuła z Omegaplex regeneruje zerwane wiązania wewnątrz włókien włosa. Długotrwale chroni je przed przyszłymi zniszczeniami. Ułatwia rozczesywanie„. Szczerze mówiąc, najbardziej skusiło mnie ostatnie zdanie, bo na co dzień nie używam ani lokówki, ani prostownicy, jedyny mój grzech, to lakier do włosów i suszarka (którą staram się ograniczyć jak tylko mogę!).

Gliss Kur odżywka w sprayu opinia

Po umyciu włosów i zdjęciu turbanu zabieram się za spryskanie włosów w pozycji „głowa w dół”. Kilka pryśnięć starcza na moje długie włosy. Przeczesuję je następnie palcami i voilà! Zero splątań, obciążenie niewyczuwalne, choć bałam się go przy moich cienkich włosach. Do tego, odżywka ma super zapach, nie jest chemiczny, utrzymuje się przez cały dzień. Spray nadaje też lekkość fryzurze, włosy bardzo dobrze się układają i mają fajny blask. Jest to już moja kolejna butelka tego cuda, na pewno nie ostatnia;)
A co z wersją Total Repair? Hm… Szczerze mówiąc – nie widzę różnicy. Używam pomarańczowej wersji już prawie 2 tygodnie po każdym myciu i efekty są identyczne jak u poprzednika. Jedynie zapach mi się mniej podoba (żeby nie było – zapach na 7/10;>). Słyszałam wiele opinii, że ta wersja obciąża suche i cienkie włosy (czyli typowe moje) i może faktycznie coś w tym jest, bo po fioletowym Gliss Kur, fryzura po wyschnięciu jest o wiele bardziej uniesiona, widać większą objętość. Jednak nie jest to coś, co negatywnie wpłynęło na moje odczucia względem tego kosmetyku.
Podobno odżywkę można stosować na sucho, lecz nawet nie chciałam próbować – myślę, że dla moich włosów skończyłoby się to wspomnianym wcześniej obciążeniem i szybszym przetłuszczaniem.

Gliss Kur odżywka w sprayu opinia
Osobiście wolę wersję fioletową – Fiber Therapy, używam jej już na tyle długo, że mogę polecić jej długotrwałe efekty. Więc jeżeli macie problem z włosami, które nie współpracują ze szczotką – polecam przetestować. Cena w Rossmannie to 12,99 . Warto zainwestować w ten kosmetyk, który swoją drogą jest bardzo wydajny i moim zdaniem ma wyłącznie zalety.

Co sądzicie o takich formach odżywek?

Miłego początku weekendu!;)

 


Jestem też tutaj!
INSTAGRAM
FACEBOOK

  • Lubię spraye Gliss Kur! Ładnie pachną, ułatwiają rozczesywanie włosów i nie obciążają ich.

    • OkiemKota

      Taaak, są naprawdę super 🙂

    • Dokładnie, ja bez nich czesałabym włosy jakieś 10x dłużej:p

  • Nie znam, ale jestem zainteresowana, coś dla mnie 🙂 Poszukam fioletowej 😉

    • OkiemKota

      Fioletowa moim zdaniem najlepsza z najlepszych 🙂

    • Szukaj! Warto :))):*

  • Ja tam po sprayach Gliss Kura nie widzę żadnej różnicy na moich włosów, więc dla mnie one są ściemą 😛 jednak fajnie, że Tobie coś dają 😀

    • Szkoda, oczywiście każdemu nie dogodzą 😀 Jednak ja już sobie nie wyobrażam rozczesywania włosów bez sprayu, popadłam w uzależnienie, haha:)

  • Ja uwielbiam te odżywki, bo łatwiej mi po nich rozczesać włosy. Poza tym mniej się elektryzują, bo są oblepione silikonem, a moje włosy akurat to lubią 🙂

    • U mnie identycznie 😀 Ja nie wiem jakbym rozczesała włosy bez tego sprayu:p

  • Anna Krupa

    Miałam złotą i spisywała się całkiem dobrze na moim kręconych włosach 🙂 🙂

    • Ja teraz właśnie częściej pryskam włosy złotą:)