Serum do twarzy LAB ONE – witaminowa bomba!

 

Minęło już kilka tygodni odkąd pierwszy raz nałożyłam na twarz serum od Lab One. Kosmetyk otrzymałam od Naturals Pharm w ramach akcji #MeetNaturals, gdzie zostałam ich szczęśliwą ambasadorką. Intensywnie testowałam przeróżne produkty, które otrzymałam, lecz właśnie dziś nadszedł czas na recenzję serum. Miłej lektury!

 

Lab One Serum do twarzy opinia

 

Ogólnie rzecz biorąc, moja skóra twarzy wymaga nawilżania 24h na dobę. Jest sucha, często się przesusza, a strefa „T” jest najbardziej wymagająca, bo to właśnie tam zauważam największe przesuszenie i widoczne skórki. Taka moja biedna dola! Dlatego też staram się stosować i wyszukiwać nowe produkty, które dadzą ulgę mojej skórze i dogłębnie ją nawilżą. Lubię nowości, szczególnie, gdy zapewniają nawilżenie.

Z marką Lab One spotkałam się po raz pierwszy. Od razu mój wzrok przykuło eleganckie, wręcz luksusowe opakowanie – złoto i biel, swoją drogą bardzo lubię takie połączenia! Nie ma szans na zbicie dzięki solidnej buteleczce z mlecznego szkła.

Jeśli chodzi o skład, w serum znajdziemy kwas hialuronowy, kompleks witamin A, E i F oraz pantenol.
Kwas hialuronowy wiąże wodę w skórze, zapewniając jej odpowiednie nawilżenie. Stymuluje on również procesy regeneracyjne oraz chroni skórę przed utratą wody.
Witamina A zaliczana jest do witamin młodości, przyspiesza odnowę komórek naskórka i poprawia koloryt skóry.
Witamina E zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, podrażnień oraz uszkodzeń komórek. Dodatkowo przeciwdziała starzeniu i wygładza skórę.
Witamina F tworzy film ochronny na skórze przed czynnikami zewnętrznymi, zapobiega zmianom zapalnym skóry, przyspiesza regenerację naskórka oraz łagodzi zmiany trądzikowe. Spowalnia również procesy starzenia skóry i zapobiega jej wysychaniu.
Pantenol łatwo penetruje w głębsze warstwy skóry przez co pomaga w jej regeneracji. Działa również przeciwzapalnie i antybakteryjne. Łagodzi podrażnienia oraz wspomaga proces gojenia się ran. Jest bardzo dobrze tolerowany przez skórę, nie podrażnia ani nie uczula jej.
Producent obiecuje długotrwałe nawilżenie, wysoką wchłanialność substancji aktywnych oraz ich skuteczność, ochronę przed wolnymi rodnikami, gładką, jędrną i zregenerowaną skórę oraz młody i promienny wygląd na dłużej.

 

Jak serum podziałało na moją buzię?
Z perspektywy czasu mogę śmiało powiedzieć, że to naprawdę mieszanka witaminowa i bogactwo kwasu hialuronowego! Przy pierwszym zastosowaniu byłam trochę wystraszona, bo kosmetyk wchłonął się błyskawicznie, pozostawiając po sobie lepką warstwę. Jednak po odczekaniu 3-5 minut lepkość znika, a w jej miejsce pojawia się miękka i wygładzona cera. Kosmetyk jest bardzo płynny, wręcz lejący, co ułatwia sprawę z jego rozprowadzaniem po skórze, jednak tak jak już pisałam – trzeba to robić dość szybko, bo wchłanianie jest ekspresowe… A może to moja skóra jest tak spragniona witamin? Kto wie;) Warto dodać, że serum jest bezzapachowe.
Po kilku tygodniach, kiedy to aplikowałam serum 2 razy dziennie, rano i wieczorem, pozytywną zmianę widać gołym okiem. Po pierwsze: nawilżenie! Długo po nałożeniu czuję, jakby te wszystkie składniki przywracały od wewnątrz moją skórę do porządku i nadawały jej fajną sprężystość, miękkość. Buzia nawet jeszcze bez kremu po, jest wyraźnie wygładzona. Nie czuję napięcia skóry, które raz na jakiś czas dawało mi się we znaki w trakcie dnia. Czasem, kiedy robię sobie totalny „no make-up day” i zastosuję serum, caluuutki dzień mam wrażenie, że skóra jest fajnie zregenerowana i porządnie odżywiona. Co do wydajności to jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Tak jak już wcześniej wspomniałam, przy używaniu 2 razy na dzień, w buteleczce nadal jest dużo kosmetyku, a warto dodać, że serum ma „tylko” 30 ml. To takie niepozorne 30 ml., które starcza na baaardzo długo;) Dodatkowo, przy mojej wrażliwej skórze, zawsze przy stosowaniu nowego kosmetyku jestem przygotowana na jakąś ewentualną reakcję alergiczną, ale tutaj nie było szans na jakiekolwiek potknięcie – zero podrażnień, zaczerwienień, tak więc pełen profesjonalizm, kosmetyk wręcz idealny.

Marka Lab One to produkty, za które nie zapłacimy mało. Serum do twarzy ma wartość 259 zł, lecz moim zdaniem – totalnie warte jest swojej ceny. Raz na jakiś czas można pozwolić sobie na odrobinę luksusu i skusić się na produkt z wyższej półki szczególnie, kiedy naprawdę fenomenalnie działa, PLUS ma cudowny skład bez zbędnej chemii! Twarz bez wątpienia poczuje różnicę i będzie nam wdzięczna.

Serum do twarzy Lab One można kupić TUTAJ i poczytać o nim nieco więcej.

Lab One Serum do twarzy opinia

  • Alicja

    Świetne serum! Sama używam i jestem bardzo zadowolona 🙂

    • OkiemKota

      <3

  • iśka

    uwielbiam je! skóra jest taka miła po nim, i zapomniałam co to peeling 🙂

    • OkiemKota

      Taaaak! 🙂

  • O booooosze! jak marzy mi się to serum….
    Kiedyś sera były u mnie nieco zaniedbywanymi gośćmi, teraz to moi ulubieńcy i nie wyobrażam sobie bez nich codziennej pielęgnacji ❤

    • OkiemKota

      Ja tak samo, serum to moje must have 🙂