Dermedic Hydrain3 – nawilżające serum

Moja skóra na twarzy bez względu na porę roku, dietę, jest przeważnie sucha. Jest to dość duży problem, bo jak tu nałożyć dobrze podkład, jeśli pojedyncze skórki widocznie dają o sobie znać? Czoło, miejsca koło nosa – to u mnie problematyczne obszary. Dlatego chwytam się czego mogę, aby poprawić nawilżenie mojej skóry, z lepszym lub gorszym efektem.

Kilka miesięcy temu w Hebe była dość duża promocja na dermokosmetyki. Skorzystałam z niej i za niecałe 27 zł. kupiłam Serum Dermedic do twarzy szyi i dekoltu. Mam bardzo dobre wspomnienia z tą marką, bo w przeszłości używałam kremu-żelu z tej serii i sprawdził się super. A więc jakie mam przemyślenia dotyczące serum?

Dermedic serum hydrain3 testowanie opinia recenzja okiemkota

Zacznę od tego, że serum warto kupić na promocjach, bo bardzo często go obejmują. Cena regularna waha się w granicach 35-50 zł.
Oczarowało mnie wizualnie – szklana, niebieska buteleczka z mlecznego szkła jest wykonana bardzo solidnie i mam wrażenie, że przetrwałaby wiele upadków. Wygodnym rozwiązaniem jest dozownik w postaci pipety, którą fajnie odmierza się ilość kosmetyku, jaką chcemy nanieść na ciało.
Serum ma mleczny kolor i dość wodnistą konsystencję, wchłania się kilka minut pozostawiając uczucie odświeżenia twarzy. Idealnie nadaje się pod makijaż, ponieważ jest bardzo lekkie. Zapach jest baaardzo delikatny i przyjemny.

A jak z działaniem?

Bardzo zaskoczyło mnie to, że efekt nawilżenia poczułam już po pierwszym zastosowaniu, ciekawiło mnie jednak, czy się utrzyma, a jeśli tak, to ile? Kosmetyku używałam codziennie i przyznam, że odczułam różnicę – buzia nabrała fajnej sprężystości, była miękka i gładka, uczucie ściągnięcia skóry poszło w niepamięć. Jednak, z ciekawości, serum odstawiłam na tydzień i co zauważyłam? Że efekt serum jest chwilowy 🙁 Nie było już tego dogłębnego nawilżenia, które czułam tuż po użyciu, a stan skóry wrócił do punktu wyjścia. Nie mniej jednak nie uważam tego za wielką wadę, lecz  rozumiem jako wskazanie do używania w dni, kiedy skóra naprawdę jest przesuszona i wymaga szybkiego ratunku. Skóra po zastosowaniu preparatu widocznie odżywa, pojawia się zdrowy blask i nie ma śladu po przesuszonych miejscach.
Czasami, czy to po przeróżnych kosmetykach, czy z powodów widzimisiów mojej buzi – skóra była zaczerwieniona nawet po kremach nawilżających. Serum nie powodowało żadnych reakcji alergicznych, a wręcz przeciwnie – łagodziło ewentualne zaczerwienienia i tuszowało lekko popękane naczynka. Na opakowaniu dużymi literami powinno być napisane „DZIAŁANIE KOJĄCE”, w tej kwestii serum jest niedoścignione.

Składniki aktywne serum to: Woda termalna, Kwas hialuronowy 15%, Olej migdałowy, Witamina E, Gliceryna, Phytosqualan – Skwalan
15% kwasu hialuronowego w kosmetyku, to najwyższe dopuszczalne stężenie w kosmetykach i w tym serum jest to naprawdę widoczne.

Wszystko pięknie, świetnie, super, a co ze składem?

Na trzeciej od końca pozycji wyczytamy, że serum zawiera DMDM Hydantoin. Cóż to takiego? Konserwant, który jest pochodną Formaldehydu, czyli aldehydu mrówkowego, substancji silnie drażniącej, rakotwórczej i powodującej starzenie się skóry. A więc moje pytanie, dlaczego to w ogóle znalazło się w składzie? Kiedy kupowałam serum, nie zauważyłam tej substancji, a powiem szczerze, że w przeciwnym razie poważnie bym się zastanowiła nad kupnem. DMDM Hydantoin to składnik chemiczny, który ogólnie z powierzchni skóry wchłania się dość słabo, lecz u osób z wrażliwą cerą lub uczulonych, może wywołać podrażnienie a nawet poważna zapalenie skóry.
Składnik oczywiście nie zawsze spowoduje tragedię, jednak osobiście wolę go unikać i będę radziła to wszystkim, jednak wiadomo – jedni nie odczują jego działania, a drudzy będą żałować zastosowania:)

Podsumowując – mimo plusów i minusów serum oceniam pozytywnie, dzięki fajnemu działaniu, mimo, że tak krótko u mnie trwającemu. Dogłębne nawilżenie, ukojenie, nadanie blasku i miękkości cerze, odświeżona buzia – to wszystko bez wątpienia będzie zauważalne gołym okiem. Kosmetyk nałożony z samego rana zapewni dzień bez problemów z suchą skórą, a na noc zajmie się regeneracją po całym dniu;)

Dermedic serum hydrain3 testowanie opinia recenzja okiemkota